Mam u siebie kilka różnych komputerów z Debianem, które czasami chodzą po *-naście godzin. Kilka razy zdarzyło się, że się xorg losowo przywiesił (niezależnie od gpu i ogólnie sprzętu) i pomagał tylko twardy reset. Raczej kiepska sytuacja, tym bardziej że różne usługi chodzą w tle :D
Wpadłem na pomysł, że przecież gui zawsze można zdalnie wyłączyć, o ile nie jest w danej chwili potrzebne. Plus jest taki że prawdopodobnie dałoby radę zaprogramować to w automatyce domowej (wychodzisz, wyłączasz gui, wracasz, włączasz ponownie). No i jak zacząłem szukać różnych rozwiązań to zdałem sobie sprawę z tego, że przecież idealnie do tego nadaje się ssh.
1. Pierwsza 'testowa' komenda (odpala nam tylko htop, po zamknięciu sesja jest rozłączana):
ssh -t user@pc htop
2. Poniżej przykładowy sposób na wyłączenie np menedżera logowania (= gui) i przejście na tty1:
ssh user@pc 'sudo systemctl stop lightdm.service; sudo chvt 1'
3. A poniżej sposoby na odpalenie programu w gui z wykorzystaniem X11Forwarding:
ssh -X user@pc 'sudo -E polecenie'
Lub:
ssh -X user@pc 'su -p -c "PATH=/usr/sbin:/sbin:$PATH polecenie"'
sudo -E polecenie oraz su -p -c "PATH=/usr/sbin:/sbin:$PATH polecenie" są potrzebne tylko wtedy kiedy chcemy odpalić polecenie z podniesionymi uprawnieniami. W przypadku odpalenia np przeglądarki internetowej na zdalnym pc wystarczy:
ssh -X user@pc przeglądarka
Oczywiście są inne sposoby na zdalne wyłączenie gui (tudzież wysłanie dowolnej komendy) ale o tym w następnym wpisie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz