Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remote. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remote. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Zdalne zarządzanie serwerem (alternatywa dla proxmox'a i webmin'a)

Cześć!

Kilka dni temu szukałem alternatywy dla Proxmoxa. Proxmox to gotowy OS przeznaczony do wirtualizacji (Virtual Environment), ale ma też kilka innych rozwiązań jak Mail Gateway, Backup Server, czy Datacenter Manager (stan na 27.04.2026). Proxmox VE domyślnie wymaga statycznej adresacji sieciowej z eth do poprawnego działania, a mi zależało na dhcp i wifi. Docelowo interfejs webowy miał być "natywnie" w repo Debiana żeby nie tworzyć niepotrzebnego bałaganu w systemie.

Idealnym rozwiązaniem okazał się Cockpit Project.

Instalacja w Debienie Trixie (13) przebiega następująco:
apt install cockpit cockpit-bridge cockpit-machines cockpit-networkmanager cockpit-packagekit cockpit-system cockpit-ws

Po instalacji panel administracyjny dostępny jest w przeglądarce na porcie 9090 (<ip>:9090).



No i tyle. Po więcej informacji zapraszam do manuali :D
Z ciekawszych rozwiązań jest jeszcze mist.io ale o tym wspomnę w przyszłości.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Zdalne wywołanie poleceń w Linuxie (ssh / port knocking / fwknop / shell2http)

Szukałem ostatnio rozwiązania, które pozwoliłoby mi na zdalne wywołanie dowolnego polecenia na jednym z komputerów. 
Docelowy komputer czasami pracuje u mnie po *naście albo *dziesiąt godzin a że jest to ekonomicznie uzasadnione rozwiązanie smart tv to posiada pełnoprawny interfejs graficzny. A Xorg, jak to Xorg, swoje wady ma i często po kilkunastu godzinach pracy po prostu lubi się całkowicie sfreezować (zamrozić / zawiesić) i wówczas pomaga tylko twardy reset. Poszukiwane rozwiązanie problemu i docelowy zamysł był taki, żeby gui na czas wyjścia z domu wyłączyć (o ile nic się nie renderuje), a można to rozwiązać na cztery sposoby.

Pierwszy sposób to ssh. A zrobimy to w taki sposób:
ssh user@pc 'sudo systemctl stop lightdm.service; sudo chvt 1'
Powyższa komenda zatrzymuje nam menedżera logowania i jednocześnie przełącza tty z 7 (domyślne tty dla gui w Debianie) na 1. Gdybyśmy chcieli tylko podejrzeć, czy menedżer logowania się wyłączył to możemy włączyć sprawdzić np htopem:
ssh -t user@pc htop
Po zamknięciu htopa oczywiście zostaniemy rozłączeni.


Drugim sposobem jest tzw port knocking. Metoda - podobno - trochę przestarzała i mało bezpieczna. Polega na wysłaniu "sygnału" na określone przez nas porty, po czym wykonuje określone w konfiguracji komendy. Rozwiązanie dobre, ale tylko lokalnie.

Instalacja (w Debianie):
apt install knockd
Konfiguracja z sekwencjami portów znajduje się w /etc/knockd.conf, przykładowo:
[options]
UseSyslog
LogFile = /var/log/knockd.log
Interface = eno1

[echo]
        sequence    = 1,1,1
        seq_timeout = 1
        command     = echo
        tcpflags    = syn
W sekcji [options] warto uwzględnić nazwę interfejsu oraz gdzie ma być zapisywany log.
Plik "aktywacyjny" /etc/default/knockd:
# control if we start knockd at init or not
# 1 = start
# anything else = don't start
# PLEASE EDIT /etc/knockd.conf BEFORE ENABLING
START_KNOCKD=1

# command line options
KNOCKD_OPTS="-i eno1"
START_KNOCKD domyślnie jest na 0, nazwę sieci ustawiamy wedle potrzeb.
Z poziomu klienta, jeśli klientem również jest Debian instalujemy tę samą paczkę:
apt install knockd
I terminalu wystarczy wykonać:
knock -v host port1 port2 port3
Opcja -v powoduje wypisanie nam na ekranie poszczególnych działań.
Knocking działa również na interfejsach wifi. Po resztę informacji zapraszam do manuali.


Trzecim sposobem jest fwknop. W tym przypadku "logowanie" do serwera działa jak w przeglądarce internetowej. Tzn tworzymy klucz, który przesyłamy do serwera, prawie jak ciasteczko w przeglądarce. Jak serwer odbierze nasze dane to zaakceptuje nasze połączenie i wykorzysta według konfiguracji.

Przedstawię bardzo uproszczoną konfigurację. W przeciwieństwie do poprzedniego rozwiązania musimy zainstalować dwie różne paczki.

Na kliencie instalujemy:
apt install fwknop-client
A na serwerze:
apt install fwknop-server 
Na kliencie uruchamiamy:
fwknop -a ip.klienta -D ip.serwera --key-gen -C /sciezka/do/zdalnej/komendy --save-rc-stanza
--save-rc-stanza powoduje zapisanie konfiguracje w ~/.fwknoprc. W tym pliku mamy dwa klucze, KEY_BASE64 oraz HMAC_KEY_BASE64 które musimy przenieść na serwer (o tym niżej). Jak do jednego serwera chcemy wysłać kilka różnych komend (raz jedną, innym razem drugą) to przy generowaniu klucza możemy wykorzystać opcję -n nazwa. Dokładny opis w manualu.
Na serwerze włączamy usługę w /etc/default/fwknop-server z poniższymi argumentami:
START_DAEMON="yes"
DAEMON_ARGS="-f -U"
Dodatkowo mamy pliki /etc/fwknop/fwknopd.conf oraz /etc/fwknop/access.conf. Pierwszy zostawiamy z domyślną konfiguracją a do access.conf wrzucamy klucze z ~/.fwknoprc:
SOURCE              ip.klienta
KEY_BASE64          klucz1
HMAC_KEY_BASE64     klucz2
ENABLE_CMD_EXEC     Y
ENABLE_CMD_EXEC zezwala nam na uruchomienie zdalnej komendy. Z poziomu klienta:
fwknop -n docelowy.serwer -C /sciezka/do/komendy
I to wszystko :D fwknop docelowo służy do zdalnej modyfikacji reguł firewalla ale równie dobrze możemy wykorzystać go do zdalnego wykonania komend. W manualu widzimy również opcje CMD_CYCLE_OPEN, CMD_CYCLE_CLOSE oraz CMD_CYCLE_TIMER, których akurat nie testowałem. Mogłyby być alternatywą dla -C /sciezka/do/zdalnej/komendy (czy wystarczyłoby odpalić fwknop -n docelowy.serwer?).
W przeciwieństwie do knockd, za pomocą fwknop udało mi się uruchomić kilka komend jednocześnie (w skrypcie). knockd wykonywał tylko pierwszą komendę z docelowego skryptu.
Na Androida jest aplikacja fwknop. Nie testowałem.

Czwartym i ostatnim sposobem jest shell2http. To taka mała usługa, która pozwala na wykonanie poleceń z poziomu np przeglądarki internetowej (poprzez uprzednio skonfigurowany adress www). Jest to chyba najprostszy sposób jaki udało mi się znaleźć, teoretycznie najmniej problemowy i z tego co widzę to nie wymaga żadnych zależności. Póki co gotowej paczki nie ma w repozytoriach Debiana (stan na 19.01.2026) ale można znaleźć w sieci paczkę *.deb i na luzie ją zainstalować np z wykorzystaniem gdebi:
gdebi shell2http_1.17.0_linux_amd64.deb
Składnia polecenia jest prosta. Tworzymy usługę /etc/systemd/system/shell2http.service:
[Unit]
Description=shell2http
[Service]
Type=oneshot
ExecStart=/bin/shell2http  /polecenie1 "/sciezka/do/polecenia1" /polecenie2 "/sciezka/do/polecenia2"
[Install]
WantedBy=multi-user.target
W miejscu "/sciezka/do/polecenia1" możemy wpisać (między cudzysłowami) kilka poleceń oddzielonych znakiem ";". Następnie aktywujemy:
systemctl enable shell2http.service
Oraz uruchamiamy:
systemctl start shell2http.service
W przeglądarce internetowej odpalamy adres:
adres.ip.serwera:8080/polecenie1
Lub:
adres.ip.serwera:8080/polecenie2
Domyślny port to 8080, ale można to zmienić. Polecam zajrzeć do manuala. Odnoszę wrażenie, że shell2http reaguje najwolniej ze wszystkich opisanych rozwiązań.


I to wszystko :D
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się być fwknop z racji takiej że "sygnał" jest prawie nie do podrobienia (chyba, ze ktoś ma założony podsłuch) :D

sobota, 3 stycznia 2026

Zdalny dostęp do GUI w Debianie (rdp/ssh) (wersja 1min)

To tylko krótka notka.
Poza x11vnc mamy jeszcze dwie inne możliwości, wedle potrzeb.
Pierwsza z nich to 'stare', dobre Windowsowe rdp. Daje nam, tak jak przy vnc, dostęp do "całego" ekranu i środowiska użytkownika. W Debianie instalujemy:
apt install xorgxrdp xrdp
I tyle. Pliki konfiguracyjne mamy w /etc. Usługa systemowa 'tworzy' się w trakcie instalacji, więc każdy sobie musi sam "dopracować" poszczególne ustawienia.

Drugą z opcji, jeżeli korzystamy z ssh, jest tzw X11 Forwarding. W przeciwieństwie do rdp i vnc poniższa funkcja umożliwia nam uruchomienie jednego konkretnego programu z poziomu terminala klienckiego. Sprawdzamy co mamy w pliku konfiguracyjnym:
cat /etc/ssh/sshd_config | grep -e X11Forwarding -e PermitUserEnvironment -e X11UseLocalhost
U mnie jest ustawione na:
X11Forwarding 
PermitUserEnvironment yes 
X11UseLocalhost yes
I tyle. Restartujemy usługę:
systemctl restart ssh.service
I to wszystko.

Druga opcja, umożliwia nam, zamiast instalacji całego środowiska graficznego, instalację np jednego konkretnego programu (do np księgowości, czy co tam potrzebujemy.

Programów graficznym pokroju gimpa czy innego blendera raczej bym nie uruchamiał, ale do mniej wymagających spraw dobre będą obydwie metody :D pozostała tylko kwestia przekierowania audio (w bliżej nieokreślonej przyszłości, mam już kilka pomysłów).